<?xml version="1.0" encoding="UTF-8" ?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
	<channel>
		<title>Grzegorz Raczyński</title>
		<link>http://alterego.ucoz.pl/</link>
		<description>Blog</description>
		<lastBuildDate>Fri, 28 Mar 2014 22:12:19 GMT</lastBuildDate>
		<generator>uCoz Web-Service</generator>
		<atom:link href="http://alterego.ucoz.pl/blog/rss" rel="self" type="application/rss+xml" />
		
		<item>
			<title>Czytanie</title>
			<description>&lt;p&gt;Tak sobie czytam siebie z bloga i czytam. I myślę o tym... &quot;Carpe diem&quot; -&amp;nbsp;za Państwa przeproszeniem. &amp;nbsp;Po kilka zdań, raz na jakiś czas - wypada coś napisać. A człowiekowi, który w biegu jest - i przystanąć nie zaszkodzi. Innych, niewiernych - najwyżej, przeprosić wypada za styl spiralny wypowiedzi. Każdy dzień jest dobry....&lt;/p&gt;</description>
			<content:encoded>&lt;p&gt;Tak sobie czytam siebie z bloga i czytam. I myślę o tym... &quot;Carpe diem&quot; -&amp;nbsp;za Państwa przeproszeniem. &amp;nbsp;Po kilka zdań, raz na jakiś czas - wypada coś napisać. A człowiekowi, który w biegu jest - i przystanąć nie zaszkodzi. Innych, niewiernych - najwyżej, przeprosić wypada za styl spiralny wypowiedzi. Każdy dzień jest dobry....&lt;/p&gt;</content:encoded>
			<link>http://alterego.ucoz.pl/blog/czytanie/2014-03-28-14</link>
			<dc:creator>AlterEgo</dc:creator>
			<guid>http://alterego.ucoz.pl/blog/czytanie/2014-03-28-14</guid>
			<pubDate>Fri, 28 Mar 2014 22:12:19 GMT</pubDate>
		</item>
		<item>
			<title>Majówka</title>
			<description>Jakie szczęście, że to maj! I więcej, więcej światła... A światło podziwiam. I kolory - z&amp;nbsp; fantazją malowaną. Odkrywam na nowo. Świat &lt;br&gt;</description>
			<content:encoded>Jakie szczęście, że to maj! I więcej, więcej światła... A światło podziwiam. I kolory - z&amp;nbsp; fantazją malowaną. Odkrywam na nowo. Świat &lt;br&gt;</content:encoded>
			<link>http://alterego.ucoz.pl/blog/majowka/2013-05-04-13</link>
			<dc:creator>AlterEgo</dc:creator>
			<guid>http://alterego.ucoz.pl/blog/majowka/2013-05-04-13</guid>
			<pubDate>Sat, 04 May 2013 22:38:26 GMT</pubDate>
		</item>
		<item>
			<title>Rozmyślania na 5 stycznia.</title>
			<description>Jak ten czas biegnie. Równo, nieustannie i nie spieszy się. Nie dostaje zadyszki (zapewne dlatego, że nie pali papierosów). Zawsze przybywa we właściwej porze, nigdy się nie spóźnia. Mija nas i się za nami nie ogląda. A jak mu zrobić zdjęcie, to potem okazuje się, że każdy jest inny! (To ile w końcu tych czasów jest?) :)&lt;br&gt;</description>
			<content:encoded>Jak ten czas biegnie. Równo, nieustannie i nie spieszy się. Nie dostaje zadyszki (zapewne dlatego, że nie pali papierosów). Zawsze przybywa we właściwej porze, nigdy się nie spóźnia. Mija nas i się za nami nie ogląda. A jak mu zrobić zdjęcie, to potem okazuje się, że każdy jest inny! (To ile w końcu tych czasów jest?) :)&lt;br&gt;</content:encoded>
			<link>http://alterego.ucoz.pl/blog/rozmyslania_na_5_stycznia/2013-01-05-12</link>
			<dc:creator>AlterEgo</dc:creator>
			<guid>http://alterego.ucoz.pl/blog/rozmyslania_na_5_stycznia/2013-01-05-12</guid>
			<pubDate>Sat, 05 Jan 2013 15:11:50 GMT</pubDate>
		</item>
		<item>
			<title>Pamięć</title>
			<description>&lt;div align=&quot;left&quot;&gt;O ile mnie pamięć nie myli, bo stary już jestem - kiedyś uwielbiałem piesze wycieczki z aparatem fotograficznym. A były to czasy dziwne, bo sprzęt fotograficzny (jaki to on by tam nie był) można było kupić na każdym targowisku od naszych sąsiadów zza Buga za całkiem niewielkie pieniądze. A skoro nie był to sprzęt do zabawy, tylko do robienia zdjęć - z paczką prawie darmowych negatywów chętnie mi było przemierzać wszerz i wzdłuż piękną okolicę, w której mieszkałem. Wystarczyło kilka minut, by znaleźć się pod wpływem zielonych łąk, zimnych jezior, niezbadanych do końca torfowisk, malowniczych pagórków i wszystkiego tego, co tam jeszcze było i pędziło swoje niezależne i intymne życie. Niezwykłość krajobrazu - podkreślały pory roku w oprawie światła z mieszanek chmur i czystego nieba. Częste przechadzki pokazały, że to samo miejsce za każdym razem wygląda inaczej. Przynajmniej - potencjalnie inaczej. Raz intrygująco w detalach, innym razem - zaskakując ogólnym wrażeniem. ...</description>
			<content:encoded>&lt;div align=&quot;left&quot;&gt;O ile mnie pamięć nie myli, bo stary już jestem - kiedyś uwielbiałem piesze wycieczki z aparatem fotograficznym. A były to czasy dziwne, bo sprzęt fotograficzny (jaki to on by tam nie był) można było kupić na każdym targowisku od naszych sąsiadów zza Buga za całkiem niewielkie pieniądze. A skoro nie był to sprzęt do zabawy, tylko do robienia zdjęć - z paczką prawie darmowych negatywów chętnie mi było przemierzać wszerz i wzdłuż piękną okolicę, w której mieszkałem. Wystarczyło kilka minut, by znaleźć się pod wpływem zielonych łąk, zimnych jezior, niezbadanych do końca torfowisk, malowniczych pagórków i wszystkiego tego, co tam jeszcze było i pędziło swoje niezależne i intymne życie. Niezwykłość krajobrazu - podkreślały pory roku w oprawie światła z mieszanek chmur i czystego nieba. Częste przechadzki pokazały, że to samo miejsce za każdym razem wygląda inaczej. Przynajmniej - potencjalnie inaczej. Raz intrygująco w detalach, innym razem - zaskakując ogólnym wrażeniem. A czasami, to inność zamienia się w wyjątkowość. I tak sądzę, że na te chwile warto czekać najbardziej. W pięknych miejscach. A te miejsca, to Każdy ma Swoje.&lt;br&gt;&lt;/div&gt;</content:encoded>
			<link>http://alterego.ucoz.pl/blog/pamiec/2012-12-08-11</link>
			<dc:creator>AlterEgo</dc:creator>
			<guid>http://alterego.ucoz.pl/blog/pamiec/2012-12-08-11</guid>
			<pubDate>Sat, 08 Dec 2012 18:02:32 GMT</pubDate>
		</item>
		<item>
			<title>Tydzień.</title>
			<description>Tydzień po tygodniu. Godziny. Minuty i sekundy. Odmierzamy czas - a on biegnie dalej. Nietrudzenie, niezmiennie. Chociaż odnosimy wrażenie, że raz szybciej - raz wolniej. Szybciej, gdy chcemy, by nie przeminął, wolniej - gdy chcemy mieć coś już za sobą. Kolejna względność? Czy tylko takie nasze czasu, z gruntu fałszywe wyobrażenie? Czy technika fotografii wskazuje na to, że nie potrafimy być obiektywni? Nie. Czas jest jednolity ale poddaje się manipulacjom nastrojów. Spytam: czy pamiętacie tablice naświetleń? Takie ruchome kółka z oznaczeniami czułości, czasu i przysłony? Albo światłomierz? W każdym z tych mierników to wypadkowa dwóch z trzech wartości określa ostateczne, prawidłowe rozwiązanie. I za każdym razem to czułość przyrządu jest najpierwsza i najważniejsza. Pozdrawiam. :)&lt;br&gt;</description>
			<content:encoded>Tydzień po tygodniu. Godziny. Minuty i sekundy. Odmierzamy czas - a on biegnie dalej. Nietrudzenie, niezmiennie. Chociaż odnosimy wrażenie, że raz szybciej - raz wolniej. Szybciej, gdy chcemy, by nie przeminął, wolniej - gdy chcemy mieć coś już za sobą. Kolejna względność? Czy tylko takie nasze czasu, z gruntu fałszywe wyobrażenie? Czy technika fotografii wskazuje na to, że nie potrafimy być obiektywni? Nie. Czas jest jednolity ale poddaje się manipulacjom nastrojów. Spytam: czy pamiętacie tablice naświetleń? Takie ruchome kółka z oznaczeniami czułości, czasu i przysłony? Albo światłomierz? W każdym z tych mierników to wypadkowa dwóch z trzech wartości określa ostateczne, prawidłowe rozwiązanie. I za każdym razem to czułość przyrządu jest najpierwsza i najważniejsza. Pozdrawiam. :)&lt;br&gt;</content:encoded>
			<link>http://alterego.ucoz.pl/blog/tydzien/2012-12-08-10</link>
			<dc:creator>AlterEgo</dc:creator>
			<guid>http://alterego.ucoz.pl/blog/tydzien/2012-12-08-10</guid>
			<pubDate>Fri, 07 Dec 2012 20:42:40 GMT</pubDate>
		</item>
		<item>
			<title>Środa. To stało się zbyt szybko...</title>
			<description>To stało się tak szybko... Czasami mówimy tak ze smutkiem, a wokół 
pozostaje żal, niedosyt i poczucie straty. W naszym umiłowaniu jest 
jednak zgoła inaczej. Migawka czasu. Proces zatrzymany w kadrze. Na 
dłużej, albo... jeszcze dłużej. Niekiedy - takie pstryk - a ocieramy się
 o niezapomnienie. O dłuższą od chwili obecność. Ta względność czasu 
urasta do rangi bytów lub zniknięcia bez śladu. Dlatego warto być...</description>
			<content:encoded>To stało się tak szybko... Czasami mówimy tak ze smutkiem, a wokół 
pozostaje żal, niedosyt i poczucie straty. W naszym umiłowaniu jest 
jednak zgoła inaczej. Migawka czasu. Proces zatrzymany w kadrze. Na 
dłużej, albo... jeszcze dłużej. Niekiedy - takie pstryk - a ocieramy się
 o niezapomnienie. O dłuższą od chwili obecność. Ta względność czasu 
urasta do rangi bytów lub zniknięcia bez śladu. Dlatego warto być...</content:encoded>
			<link>http://alterego.ucoz.pl/blog/sroda_to_stalo_sie_zbyt_szybko/2012-12-06-9</link>
			<dc:creator>AlterEgo</dc:creator>
			<guid>http://alterego.ucoz.pl/blog/sroda_to_stalo_sie_zbyt_szybko/2012-12-06-9</guid>
			<pubDate>Wed, 05 Dec 2012 20:34:04 GMT</pubDate>
		</item>
		<item>
			<title>Obietnice (Na pamięć)</title>
			<description>&lt;strong&gt;Bądź spokojny.&lt;br&gt;
Już czekają na ciebie&lt;br&gt;
puste obietnic pokoje.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Tam prowadzą&lt;br&gt;
ślepych&lt;br&gt;
korytarzy lamperie&lt;br&gt;
i aleje fasad olejnych&lt;br&gt;
z domów świeżo na chwilę odtęchłych&lt;br&gt;
malowanych&lt;br&gt;
jak szminką &lt;br&gt;
różowo&lt;br&gt;
tylko&lt;br&gt;
od jednej strony.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Drogą &lt;br&gt;
bez wspomnień&lt;br&gt;
i widoków&lt;br&gt;
od wstydu skurczonych&lt;br&gt;
spełnionych po brzegi wychodków.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Tam &lt;br&gt;
zamieszkasz&lt;br&gt;
i słowa&lt;br&gt;
jak zechcesz&lt;br&gt;
ustawisz całkiem swobodnie&lt;br&gt;
w okiennym przeciągu powietrza.&lt;/strong&gt;</description>
			<content:encoded>&lt;strong&gt;Bądź spokojny.&lt;br&gt;
Już czekają na ciebie&lt;br&gt;
puste obietnic pokoje.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Tam prowadzą&lt;br&gt;
ślepych&lt;br&gt;
korytarzy lamperie&lt;br&gt;
i aleje fasad olejnych&lt;br&gt;
z domów świeżo na chwilę odtęchłych&lt;br&gt;
malowanych&lt;br&gt;
jak szminką &lt;br&gt;
różowo&lt;br&gt;
tylko&lt;br&gt;
od jednej strony.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Drogą &lt;br&gt;
bez wspomnień&lt;br&gt;
i widoków&lt;br&gt;
od wstydu skurczonych&lt;br&gt;
spełnionych po brzegi wychodków.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Tam &lt;br&gt;
zamieszkasz&lt;br&gt;
i słowa&lt;br&gt;
jak zechcesz&lt;br&gt;
ustawisz całkiem swobodnie&lt;br&gt;
w okiennym przeciągu powietrza.&lt;/strong&gt;</content:encoded>
			<link>http://alterego.ucoz.pl/blog/obietnice_na_pamiec/2012-12-01-8</link>
			<dc:creator>AlterEgo</dc:creator>
			<guid>http://alterego.ucoz.pl/blog/obietnice_na_pamiec/2012-12-01-8</guid>
			<pubDate>Sat, 01 Dec 2012 19:48:34 GMT</pubDate>
		</item>
		<item>
			<title>Sobie a muzom...</title>
			<description>Jak widzę, na razie piszę sobie - a muzom. &quot;Jeszcze dzień, jeszcze dwa a wszystko się odmieni&quot; - to w tej sytuacji cytat niezbędny i nieśmiertelny. Jestem jak pamiętnik w szufladzie zamknięty. Dla potomnych. Dla wtajemniczonych. &lt;br&gt;</description>
			<content:encoded>Jak widzę, na razie piszę sobie - a muzom. &quot;Jeszcze dzień, jeszcze dwa a wszystko się odmieni&quot; - to w tej sytuacji cytat niezbędny i nieśmiertelny. Jestem jak pamiętnik w szufladzie zamknięty. Dla potomnych. Dla wtajemniczonych. &lt;br&gt;</content:encoded>
			<link>http://alterego.ucoz.pl/blog/sobie_a_muzom/2012-11-30-7</link>
			<dc:creator>AlterEgo</dc:creator>
			<guid>http://alterego.ucoz.pl/blog/sobie_a_muzom/2012-11-30-7</guid>
			<pubDate>Fri, 30 Nov 2012 19:41:08 GMT</pubDate>
		</item>
		<item>
			<title>Kolor a punkt widzenia</title>
			<description>Niby nie powinno mieć żadnego znaczenia, od której strony obrazujemy świat. A jednak. Punkt widzenia nie tylko określa to co dostrzegamy, ale wpływa również na wyraz kolorów w ostatecznej fotografii. Co prawda, możemy sądzić, że określony układ przedmiotów jest identyczny a przestrzeń niczym się nie różni niezależnie skąd kierujemy obiektyw, ale w rzeczywistości jest inaczej. Wystarczy mały eksperyment. Szybko przekonujemy się, że w jednym przypadku obraz jest nasączony barwami, w drugim kolor ustępuje strukturze. Kolor, schodzi na dalszy plan. Tak. To ma znaczenie. Jak w życiu. Albo z prądem, albo pod prąd. Albo z lewa, albo z prawa. Twarda rzeczywistość, kontra odczucia. Magia koloru przeciw brutalnej, prozaicznej wykładni świata. A światło? Zależy po której jest stronie (z nami, czy przeciw nam :)&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;br&gt;</description>
			<content:encoded>Niby nie powinno mieć żadnego znaczenia, od której strony obrazujemy świat. A jednak. Punkt widzenia nie tylko określa to co dostrzegamy, ale wpływa również na wyraz kolorów w ostatecznej fotografii. Co prawda, możemy sądzić, że określony układ przedmiotów jest identyczny a przestrzeń niczym się nie różni niezależnie skąd kierujemy obiektyw, ale w rzeczywistości jest inaczej. Wystarczy mały eksperyment. Szybko przekonujemy się, że w jednym przypadku obraz jest nasączony barwami, w drugim kolor ustępuje strukturze. Kolor, schodzi na dalszy plan. Tak. To ma znaczenie. Jak w życiu. Albo z prądem, albo pod prąd. Albo z lewa, albo z prawa. Twarda rzeczywistość, kontra odczucia. Magia koloru przeciw brutalnej, prozaicznej wykładni świata. A światło? Zależy po której jest stronie (z nami, czy przeciw nam :)&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;br&gt;</content:encoded>
			<link>http://alterego.ucoz.pl/blog/kolor_a_punkt_widzenia/2012-11-29-6</link>
			<dc:creator>AlterEgo</dc:creator>
			<guid>http://alterego.ucoz.pl/blog/kolor_a_punkt_widzenia/2012-11-29-6</guid>
			<pubDate>Wed, 28 Nov 2012 20:37:27 GMT</pubDate>
		</item>
		<item>
			<title>Subiektywnie</title>
			<description>A kiedy liście spadają za oknem, nie czujemy w sobie ostatniego drżenia powietrza. I martwej ciszy. Nie jesteśmy zresztą w takiej potrzebie. A może nawet, nie dziwi nas ten skok w przestrzeni z nadmiaru wilgoci. To dla nas nie znaczy zbyt wiele. My nigdy nie jesteśmy gotowi... Zastanawia i fascynuje kameralność zamglonego krajobrazu, tego odcięcia od dalekich planów, szerokich horyzontów i wyostrzenia poglądów. I odosobnienie. Jak w przeznaczeniu, w którym choćbyś zamierzał - i tak daleko nie uciekniesz od siebie. Subiektywnie odnajdujesz się. Wokół ciebie - spokój i zgaszone kolory. &lt;br&gt;</description>
			<content:encoded>A kiedy liście spadają za oknem, nie czujemy w sobie ostatniego drżenia powietrza. I martwej ciszy. Nie jesteśmy zresztą w takiej potrzebie. A może nawet, nie dziwi nas ten skok w przestrzeni z nadmiaru wilgoci. To dla nas nie znaczy zbyt wiele. My nigdy nie jesteśmy gotowi... Zastanawia i fascynuje kameralność zamglonego krajobrazu, tego odcięcia od dalekich planów, szerokich horyzontów i wyostrzenia poglądów. I odosobnienie. Jak w przeznaczeniu, w którym choćbyś zamierzał - i tak daleko nie uciekniesz od siebie. Subiektywnie odnajdujesz się. Wokół ciebie - spokój i zgaszone kolory. &lt;br&gt;</content:encoded>
			<link>http://alterego.ucoz.pl/blog/subiektywnie/2012-11-25-5</link>
			<dc:creator>AlterEgo</dc:creator>
			<guid>http://alterego.ucoz.pl/blog/subiektywnie/2012-11-25-5</guid>
			<pubDate>Sun, 25 Nov 2012 10:44:04 GMT</pubDate>
		</item>
	</channel>
</rss>